MŚ 2022 - analiza grup i typy redakcji

Data: 2022-11-20 Komentarze: 0

Mundial w Katarze na wyciągnięcie ręki, choć bardziej trafnym sformułowaniem jest raczej “na wyciągnięcie pilota”. Po raz pierwszy w historii turniej nie będzie rozgrywany latem, lecz późną jesienią, a czołowe reprezentacje będą rywalizować na Bliskim Wschodzie - również tego wcześniej nie oglądaliśmy. Jednocześnie po raz ostatni zobaczymy na mistrzostwach świata "tylko" trzydzieści dwa zespoły. Zatem ta edycja światowego czempionatu będzie wyjątkowa. Czy w kontekście pozytywnym? Zostawiam to każdemu do oceny.

W poszukiwaniu faworytów oraz niespodzianek

Już w najbliższą niedzielę rozpocznie się impreza, która na tydzień przed Bożym Narodzeniem, wyłoni dwudziestego drugiego w historii mistrza świata w piłce nożnej. Trzydzieści dwie reprezentacje będą rywalizować na ośmiu stadionach w pięciu miastach. Wśród nich mamy oczywiście faworytów do złota, outsiderów, potencjalne rozczarowania oraz kandydatów na "czarnego konia" rozgrywek. Zapraszam do lektury, w której przyjrzymy się wszystkim ośmiu mundialowym grupom.

Grupa A:

  • Katar,

  • Holandia,

  • Senegal,

  • Ekwador

 

Na pierwszy ogień idzie grupa z gospodarzem turnieju, Katarem. Jest to pierwszy gospodarz-debiutant mistrzostw świata od - uwaga - 1934 roku. A mówiąc inaczej: od drugiej edycji mundialu, gdzie o debiut na takiej imprezie nie było trudno. Sama obecność kraju z Bliskiego Wschodu w pierwszym koszyku niejako wykluczyła pojawienie się potencjalnego giganta w tej grupie. Na papierze najsilniejsza spośród czwórki jest reprezentacja Holandii. Dobra postawa piłkarzy Louisa van Gaala w eliminacjach do mundialu i jeszcze lepsze wyniki osiągane w Lidze Narodów (o czym przekonała się m. in. Polska) mogą być wystarczającym argumentem, by sądzić o wyjściu "Oranje" z grupy z pierwszego miejsca. Awans do fazy pucharowej powinni wywalczyć również Senegalczycy, którzy mają w swoich szeregach kilku mainstreamowych piłkarzy: Sadio Mane, Kalidou Koulibaly, Nicolas Jackson czy Edouard Mendy. Ten pierwszy walczył z czasem (lub też z szamanami), jednak już wiemy, że piłkarza Bayernu Monachium nie zobaczymy na katarskich boiskach z powodu kontuzji. Mimo to, mistrzowie Afryki celują w awans do 1/8 finału i raczej ta sztuka powinna się Senegalowi udać.

 

 

Pozostałe dwie ekipy to Ekwador oraz wspomniany wcześniej Katar. O drużynie z Ameryki Południowej można powiedzieć właściwie tyle, że jest kilku Ekwadorczyków, których mogą kojarzyć fani piłki nożnej z gry w topowych ligach Starego Kontynentu - w tym klubowego kolegę Jakuba Modera, Moisésa Caicedo. Pozostał nam jeszcze gospodarz. Pod względem poziomu sportowego, reprezentacja Kataru poczyniła postępy i trzeba uczciwie przyznać, że Félix Sanchez Bas, który pracuje jako selekcjoner tej drużyny od 2017 roku, może być zadowolony z osiąganych wyników. Oczywiście do poziomu "Weltklasse" wciąż brakuje Katarczykom bardzo dużo, jednak w kontekście przygotowań do najważniejszej imprezy piłkarskiej w historii kraju, drużyna stawia kroki raczej do przodu, aniżeli do tyłu. Triumf w Pucharze Azji w 2019 roku jest największym osiągnięciem w historii tej reprezentacji i to mówi również o tym, jaka praca została wykonana przez sztab szkoleniowy oraz piłkarzy. A propos zawodników, nie będzie raczej wielkiego zaskoczenia, jeśli powiem, że Katar nie ma piłkarskich gwiazd. Jednak w ramach ciekawostki można wspomnieć, że Akram Afif miał epizod w hiszpańskim Villarealu, w którym rozegrał dziewięć meczów na poziomie Primera Division. Przez dwa lata w Europie grał także Almoez Ali, który w 82 meczach kadry strzelił 39 goli. Całkiem niezły dorobek, patrząc na status swojej reprezentacji. Mimo pewnego progresu w ostatnich latach, Katar nie jest jeszcze na tyle dobrą drużyną, by móc myśleć o wyjściu z grupy. Mecz inauguracyjny gospodarzy z Ekwadorem będzie bardzo ważny dla obu drużyn. Jedyną opcją, której nawet nie chcę brać pod uwagę, to powtórka z mundialu w Korei i Japonii - wtedy Katar może zameldować się w górnej połówce grupy. Lecz czysto sportowo, nic na to nie wskazuje.

Typy na grupę A:

  1. 1. Holandia

  2. 2. Senegal

  3. 3. Ekwador

  4. 4. Katar

Grupa B:

  • Anglia,

  • Stany Zjednoczone,

  • Iran,

  • Walia

Ciekawa grupa, w której spotkają się dwie drużyny brytyjskie, jedna amerykańska oraz jedna irańska. Zdecydowanym faworytem w tej czwórce są Anglicy, dla których potencjalne zwycięstwo w grupie ma być jedynie pierwszym krokiem do wygrania mistrzostw świata. "Synowie Albionu" na ostatnich czempionatach spisują się bardzo dobrze, gdyż cztery lata temu w Rosji wywalczyli czwarte miejsce oraz niecałe półtora roku temu srebrny medal po przegranym finale EURO dopiero po rzutach karnych. Stopniowo kreuje się nowe pokolenie, a do bram reprezentacji pukają kolejni młodzi piłkarze. Ostatnie spotkania drużyny Garetha Southgate'a w Lidze Narodów trzeba jednak ocenić in minus, a ostatnia lokata w grupie w dywizji A też Anglikom nie pomaga. Lecz nawet słabsze mecze tej reprezentacji w minionych kilku miesiącach nie powinno zaburzyć oceny jej szans na wyjście z grupy, które wciąż trzeba szacować na bardzo duże.

O drugie miejsce najprawdopodobniej powalczą Stany Zjednoczone oraz Walia, z lekkim wskazaniem na ten pierwszy zespół. Amerykanie posiadają nowe gwiazdy, które już zdążyły zadomowić się w europejskiej piłce. Pulisic, Reyna, McKennie, Dest - to są po prostu znane nazwiska wśród kibiców. Wśród części mediów panuje narracja, że USA zostanie "czarnym koniem" mundialu, i patrząc na to, jakie postacie się wykreowały przez ostatnie cztery lata - jestem w stanie zgodzić się z tą tezą. Stany Zjednoczone są moim jednym z dwóch typów na największą niespodziankę turnieju (o drugiej powiem na koniec). Walijczycy natomiast wracają na światowy czempionat po ponad sześciu dekadach, lecz sytuacja jest zupełnie inna w porównaniu do tej, gdy pojechali na EURO w 2016 roku (również po bardzo długiej przerwie) i odnieśli historyczny sukces. Liderzy tej kadry sprzed sześciu lat są obecnie znacznie bliżej końca kariery, niż jej początku. I to jest główny argument, dlaczego Walia nie wyjdzie z grupy na tegorocznych mistrzostwach świata.

Pozostała jeszcze reprezentacja Iranu. Typowy outsider, który będzie walczył o zajęcie innego miejsca w grupie niż ostatnie. Selekcjonerem jest doświadczony Carlos Queiroz, który drużynę irańską poprowadzi na mundialu po raz drugi w swojej trenerskiej karierze. Starsi kibice mogą kojarzyć Portugalczyka z pracy w Realu Madryt na początku XXI wieku, a także z roli asystenta samego Sir Alexa Fergusona. Jednak nawet bardzo bogata historia Queiroza nie pomoże Iranowi znacząco, a sama reprezentacja raczej zakończy przygodę z Katarem na poziomie fazy grupowej.

Typy na grupę B:

  1. 1. Anglia

  2. 2. Stany Zjednoczone

  3. 3. Walia

  4. 4. Iran

Grupa C:

  • Argentyna,

  • Meksyk,

  • Polska,

  • Arabia Saudyjska

I nadszedł czas na grupę, która polskich kibiców interesuje najbardziej. Los skojarzył nas z Argentyną, Meksykiem oraz Arabią Saudyjską. Najsilniejsi na papierze są "Albicelestes", których trzeba postrzegać jako jednych z faworytów do zdobycia złota. Swoją drogą - uważam, że w Katarze będzie największa szansa od wielu lat na mistrza spoza Europy. Ostatnie cztery edycje mistrzostw świata wygrywali przedstawiciele Starego Kontynentu: kolejno Włochy, Hiszpania, Niemcy oraz Francja. Dzisiaj jednak nie ma wyraźnego dominatora w Europie, są za to wyróżniające się kadry za oceanem. Wśród nich jest właśnie Argentyna, która jest niepokonana od ponad trzech lat! Ostatnia porażka Leo Messiego i spółki to finał Copa America, w którym Argentyńczycy musieli uznać wyższość Brazylii - notabene kolejnej ekipie, która może powalczyć na Bliskim Wschodzie o mistrzostwo. I nie wydaje mi się, aby przegrany mecz miał się zdarzyć już w fazie grupowej.

Polska czy Meksyk? To jest chyba największa zagadka tej grupy. Czy nasza reprezentacja ma mocniejszą kadrę na papierze? Moim zdaniem tak. Lecz czy nasza drużyna ma doświadczenie i ogranie na takiej imprezie jak mistrzostwa świata? Nie do końca. Nie mówię o indywidualnych piłkarzach, bo to inna bajka, lecz o całym zespole, który wybiega na murawę. Meksyk, w kontekście mundiali, jest prawdopodobnie najbardziej solidną drużyną na świecie. Nie jest to żaden światowy gigant ani potentat do najwyższych miejsc, tak to trzeba określić. Jednak w ostatnich siedmiu edycjach "El Tri" za każdym razem osiągali poziom 1/8 finału, czyli - siłą rzeczy - wychodzili z grupy. Nieważne, jaka to była grupa, Meksykanie zawsze byli w górnej połówce. Obawiam się, że to ogranie w największych turniejach weźmie górę, a Polacy mają małe szanse na zwycięstwo z Meksykiem - jest to jednak podstawa, by wierzyć w ewentualny awans.

 

 

Tak jak w przypadku poprzedniej grupy, mamy typowego outsidera, jakim jest Arabia Saudyjska. Trzeba jednak zaznaczyć, że Saudyjczycy bardzo dobrze zaprezentowali się w eliminacjach do MŚ, zajmując w swojej grupie pierwsze miejsce i wyprzedzając między innymi Japonię. O ile awans tej reprezentacji na mundial jest raczej zasłużony, o tyle samych szans na wyjście z grupy jej nie daję. Na fazie grupowej zakończy swoją przygodę również Polska, choć nie ukrywam - bardzo chciałbym się mylić w tej kwestii.

Typy na grupę C:

  1. 1. Argentyna

  2. 2. Meksyk

  3. 3. Polska

  4. 4. Arabia Saudyjska

Grupa D:

  • Francja,

  • Dania,

  • Tunezja,

  • Australia

W grupie D mamy sytuację, która powtórzy się w kilku następnych grupach. Mianowicie: są dwie europejskie reprezentacje, które mają największe szanse na awans do fazy pucharowej. Dlatego też od razu twierdzę, że z grupy wyjdzie Dania oraz obrońca tytułu, Francja. Znaczna część kibiców stanowczo powiedziałaby, że “Trójkolorowi” po trzech kolejkach zakończą fazę grupową jako lider. Ja wcale nie mam do tego przekonania. Chciałbym podkreślić, że reprezentacja Danii jest obecnie czołową drużyną w Europie, a nie wszyscy mogą mieć tego świadomość. Pokazało to ostatnie EURO, eliminacje do mundialu w Katarze oraz Liga Narodów. Duńczycy rywalizują z najlepszymi na Starym Kontynencie po prostu jak równy z równym i aktualnie trzeba ich postrzegać jako bardzo silną ekipę z Europy. Na przekór Francuzom, to właśnie Dania pokonała ich w ostatnich miesiącach na arenie europejskiej (i to dwukrotnie). Mistrzowie świata mają swoje problemy i nie zawsze dotyczą one stricte futbolu, co samo w sobie pokazuje ich skalę. Kylian Mbappé, któremu kontrakt marzeń w PSG bardziej zaszkodził niż pomógł, jest oczywistym przykładem. Ousmane Dembele, choć piłkarsko jest świetny, momentami wręcz gra z klapkami na oczach. Dobrej formy szuka też Karim Benzema, który po otrzymaniu Złotej Piłki nieco spuścił z tonu - choć niedawna kontuzja gracza Realu również nie ułatwiła zadania. Zajęcie pierwszego miejsca w tej grupie może być o tyle ważne, że daje szansę na uniknięcie Argentyny w 1/8 finału - choć oczywiście, jest to bardzo wstępna kalkulacja.

Drużynami wyraźnie słabszymi są reprezentuje Australii i Tunezji. Z kim można było utożsamiać tę pierwszą ekipę? Przede wszystkim z Timem Cahillem, który zakończył swoją długą przygodę z reprezentacją po mundialu w Rosji. Obecnie nie ma zbyt wielu rozpoznawalnych postaci w drużynie australijskiej i podobnie sytuacja wygląda w zespole z Czarnego Lądu. Użyję tego samego argumentu, co w przypadku Meksyku: Australia jest regularna, jeśli chodzi o wyjazdy na światowe czempionaty. I dlatego pomiędzy dwiema tymi reprezentacjami, delikatnie wyżej stawiam "Kangury" od Tunezyjczyków.

Typy na grupę D:

  1. 1. Dania

  2. 2. Francja

  3. 3. Australia

  4. 4. Tunezja

Grupa E:

  • Hiszpania,

  • Niemcy,

  • Japonia,

  • Kostaryka

Europa kontra reszta świata - akt drugi. Ponownie w roli faworytów do wyjścia z grupy trzeba postrzegać reprezentacje z “naszego” kontynentu - Niemiec oraz Hiszpanii. Jednocześnie jest to grupa z dwoma niedawnymi mistrzami globu - odpowiednio z roku 2014 oraz 2010. Kto okaże się najlepszy w piątej grupie mundialu? Bardzo trudne pytanie. W kontekście Hiszpanów, jak i wielu innych reprezentacji, możemy mówić o “złotym pokoleniu”, które albo trwa, albo właśnie minęło. I choć mamy na horyzoncie nowych utalentowanych Hiszpanów, takich jak Pedri czy Gavi, to jednak nie da się ukryć, że era drużyny, która zdobyła mistrzostwo świata oraz dwukrotnie mistrzostwo Europy, się skończyła. Natomiast czy nasi zachodni sąsiedzi posiadają "złotą" generację? Nie. Nie dlatego, że nie mają, tylko dlatego, iż w Niemczech wymiana pokoleniowa piłkarzy następuje od kilkunastu lat bardzo płynnie. Mógłbym równie dobrze powiedzieć, że drużyna zdobywająca złoto osiem lat temu się skończyła - w końcu jest to ten sam argument. Jednak Niemcy mają szerokie zaplecze utalentowanych graczy i cyklicznie "produkują" piłkarzy, którzy zajmują miejsce tych, którzy żegnają się z reprezentacją. Najświeższe przykłady to Timo Werner, Kai Havertz czy fenomenalny w tym sezonie Jamał Musiala. Mają ciągłość, której może pozazdrościć im wiele czołowych, futbolowych nacji na świecie. Czy w przypadku tego mundialu będzie to miało znaczenie? Być może, lecz obstawiam, że Hiszpania i Niemcy wyjdą z grupy z siedmioma punktami na koncie (remis w bezpośrednim meczu oraz dwa zwycięstwa). Lecz o kolejności zadecyduje różnica bramek, a w tej statystyce szala może się delikatnie przechylić na stronę naszych zachodnich sąsiadów - dzięki takim zawodnikom jak wspomniany Musiala.

 

 

Kostaryka dotarła w Brazylii aż do ćwierćfinału światowego czempionatu, lecz powtórzenie tego sukcesu wydaje się wręcz niemożliwe. Wtedy Keylor Navas zapracował sobie na transfer do Realu Madryt, lecz nawet tak wybitna forma nie sprawi, by ta reprezentacja zajęła miejsce w czołowej dwójce kosztem którejś z tych europejskich. Pozostanie jedynie rywalizacja z Japonią, która jest w stanie zaoferować solidny poziom na tym turnieju. Czy na awans z grupy? Szczerze w to wątpię, ale trzecie miejsce powinno być w zasięgu Kraju Kwitnącej Wiśni.

Typy na grupę E:

  1. 1. Niemcy

  2. 2. Hiszpania

  3. 3. Japonia

  4. 4. Kostaryka

Grupa F:

  • Belgia,

  • Chorwacja,

  • Maroko,

  • Kanada

Trzecia grupa z rzędu, w której prym powinny wieść dwie europejskie reprezentacje. Wspominałem w poprzedniej grupie o "złotym pokoleniu" i można ten zwrot przenieść także na Belgię, w której to topowe pokolenie piłkarskie może zaraz zacząć zmierzać ku końcowi. De Bruyne, Vertonghen, Alderweireld, Hazard (Eden), Witsel, Mertens - oni wszyscy są już po trzydziestce. A niedługo to samo będziemy mogli powiedzieć w kontekście Courtois czy Lukaku - odpowiednio 30 oraz 29 lat na karku. A to na tych piłkarzach wciąż opiera się gra "Czerwonych Diabłów". Powtórzenie trzeciego miejsca sprzed czterech lat będzie bardzo trudne, lecz wyjście Belgów z grupy powinno być formalnością. Mundial w Rosji świetnie wspominają również Chorwaci, którzy sensacyjnie zostali drugą najlepszą drużyną globu. Luka Modrić razem z kolegami z kadry nie powinni mieć problemów z wyjściem z grupy i ponownie Stary Kontynent wygra z "resztą świata".

Po trzydziestu sześciu latach, na finały MŚ wraca Kanada, która bardzo dobrze zaprezentowała się w eliminacjach do mundialu. Kraj Klonowego Liścia był najlepszy w eliminacjach w strefie CONCACAF, wyprzedzając innych uczestników tegorocznego czempionatu: Meksyk, Stany Zjednoczone oraz Kostarykę. Mimo niedawnej kontuzji, powołanie otrzymała zdecydowanie największa gwiazda kanadyjskiej reprezentacji, Alphonso Davies - i to jest niemal dla wszystkich bardzo dobra informacja. Przedstawiciele Afryki, a więc Maroko, również posiada mainstreamowych piłkarzy: między innymi Achrafa Hakimiego oraz Hakima Ziyecha. Maroko stało się jedną z najsilniejszych reprezentacji na Czarnym Lądzie, lecz ja osobiście stawiam, że będą zamykać grupę E kosztem bardzo solidnej w przedmundialowych eliminacjach Kanady.

Typy na grupę F:

  1. 1. Belgia

  2. 2. Chorwacja

  3. 3. Kanada

  4. 4. Maroko

Grupa G:

  • Brazylia,

  • Szwajcaria,

  • Serbia,

  • Kamerun

Gdy "Canarinhos" wygrywali mundial w 2002 roku, Vinicius Junior miał dwa lata, a Rodrygo - niespełna kilkanaście miesięcy. Lecz w Katarze to być może właśnie ta dwójka, razem z rewelacyjnym w tym sezonie Neymarem, może pchnąć Brazylię do kolejnego medalu na światowej imprezie. O toksycznych relacjach w Paris-Saint Germain wie chyba każdy fan piłki nożnej, lecz jeśli kogoś mamy uznawać za beneficjenta tych absurdów, to jest to właśnie Neymar. Brazylijczyk prowadzi w klasyfikacji kanadyjskiej Ligue 1 i rzeczywiście daje podstawy, by - w przeciwieństwie do wielu ludzi z klubu z Paryża - mówić w superlatywach oraz skupić się wyłącznie na boisku. Vinicius oraz Rodrygo już teraz są ważnymi graczami Realu Madryt, a ten pierwszy może być typowym “gamechangerem”. Odświeżona linia ataku reprezentacji Brazylii może siać spustoszenie każdej defensywie na świecie i można spodziewać się licznych goli zaaplikowanych grupowym rywalom.

 

 

Jednym z nich jest być może niespodziewany kandydat do wyjścia z grupy obok “Kanarków”, Serbia. Podopieczni Dragana Stojkovicia w świetnym stylu wywalczyli bilety do Kataru, wychodząc z grupy z pierwszego miejsca i wyprzedzając m. in. Portugalię. W dywizji B Ligi Narodów, Serbia również zakończyła zmagania jako lider grupy i kształtuje się jako bardzo solidna, europejska drużyna. Szwajcaria pod względem wyników w eliminacjach nie jest gorsza: również pierwsza lokata w grupie na koniec zmagań, nie odnosząc żadnej porażki. Serbia oraz "Helweci" rozstrzygną walkę o drugie miejsce w grupie G między sobą, lecz większe szanse daję tym pierwszym z racji pojawienia się kilku świetnych piłkarzy, takich jak Dusan Vlahović czy nieco wcześniej Sergej Milinković-Savić.

Tak jak miało to miejsce w paru poprzednich grupach, tak i tutaj trzeba wspomnieć o czwartej drużynie, która na papierze ma chyba najmniejsze szanse na przedłużenie swojego pobytu na Bliskim Wschodzie. Kamerun nie jest już tą samą drużyną, która była jedną z najbardziej rozpoznawalnych z Afryki. Piłkarzy z tego kraju w piątce najlepszych lig europejskich rzecz jasna nie brakuje, lecz nie jest to poziom Samuela Eto'o czy Alexa Songa (moim zdaniem bardzo zapomniany piłkarz). Trener Rigobert Song (notabene rekordzista w liczbie występów w reprezentacji Kamerunu) będzie mieć trudny orzech do zgryzienia i nie sądzę, by jego podopieczni mieliby zwojować katarskie stadiony.

Typy na grupę G:

  1. 1. Brazylia

  2. 2. Serbia

  3. 3. Szwajcaria

  4. 4. Kamerun

Grupa H:

  • Portugalia,

  • Urugwaj,

  • Korea Południowa,

  • Ghana

Czy Portugalczycy są faworytami tej grupy? Według mnie niekoniecznie. Po pierwsze, drużyna prowadzona przez Fernando Santosa średnio radzi sobie w fazach grupowych w ostatnich mistrzostwach. Drugie miejsce w grupie na ostatnim mundialu oraz wejście do fazy pucharowej rzutem na taśmę na dwóch ostatnich EURO (z czego oczywiście końcowy triumf w 2016 r.) nie są szczytem marzeń zespołu iberyjskiego. Ponadto problemy z grą w klubie ma Cristiano Ronaldo, a po ostatnim szczerym do bólu wywiadzie, problemy te jedynie się pogłębiły. 37-latek narzeka na strukturę funkcjonowania Manchesteru United, a także samego trenera angielskiej drużyny, Erika ten Haga. Wątpliwe jest, by po takiej "dramie", CR7 mógł jeszcze zagrać na Old Trafford. Sęk w tym, że obecnie żaden europejski gigant nie potrzebuje Cristiano - to Cristiano potrzebuje klubu z najwyższej półki. Ostatnią szansą na wyeksponowanie swoich umiejętności może być właśnie mundial w Katarze. Jeśli Ronaldo nie zrobi czegoś spektakularnego w najbliższych tygodniach, być może definitywnie pożegna się z futbolem na światowym poziomie. W grupie H znajduje się również mój drugi typ na "czarnego konia" MŚ, mianowicie Urugwaj. Zespół ten stanowi wręcz idealną mieszankę sporego doświadczenia z młodością. Tymi pierwszymi są rzecz jasna Diego Godin, Luis Suarez czy Edinson Cavani. Pierwsze skrzypce może grać jednak Fede Valverde, który rozgrywa do tej pory fenomenalny sezon w barwach "Królewskich". Nie zapominajmy też o Darwinie Núñezie oraz Ronaldzie Araujo. Urugwaj może solidnie zaskoczyć na tym turnieju, a ewentualne pierwsze miejsce Urusów w grupie też wydaje się realne.

Stawkę uzupełniają Korea Południowa oraz Ghana. Tę pierwszą możemy kojarzyć głównie z gry Heung-Min Sona, piłkarza światowego formatu. Ghana z kolei wraca na mistrzostwa świata po krótkiej absencji, gdyż reprezentacji tego kraju nie mogliśmy zobaczyć cztery lata temu w Rosji. Ciężko jest zestawić ze sobą dwa zespoły z tak różnych zakątków świata, lecz postawię jednak na to, że to Koreańczycy zajmą trzecie miejsce w grupie H - tylko ze względu na Sona.

Typy na grupę H:

  1. 1. Urugwaj

  2. 2. Portugalia

  3. 3. Korea Południowa

  4. 4. Ghana

Tak wyglądają moje predykcje dotyczące nadchodzących mistrzostw świata w Katarze. Specyficzna aura oraz przerwanie rozgrywek klubowych właściwie w połowie sezonu również mogą być czynnikiem sprzyjającym piłkarskim niespodziankom. Zgadzacie się z moimi przewidywaniami, a może macie inne zdanie i chcielibyście podzielić się swoją opinią? Zapraszam do naszych mediów społecznościowych, a w kontekście czempionatu - trzymajmy kciuki za naszą reprezentację! 

Przygotował: Krzysztof Paszkiewicz

Tagi: Katar 2022